Wyznacz cel- droga do spełnienia marzeń.~ 4 min

0
216

To czy osiągniemy cel, który sobie wyznaczyliśmy zależy tylko od nas.

Wiele razy poddajemy się nie tylko przez to, że jest ciężko, ale przez to, że zapominamy po co zaczęliśmy robić to co robimy. Mówimy sobie , że nie damy rady, że jesteśmy słabi. Odpuszczamy. Jak temu zaradzić?

żyj swoimi marzeniami

Do czego dążysz?

Zastanów się czego tak naprawdę chcesz od życia. To nie takie proste, co? Przecież jest tyle możliwości, tyle wyborów. Czy muszę wybierać? Po co w ogóle mam to robić? Jasne, nie musisz, tylko zastanów się czy wyjdzie Ci to na dobre. Możesz mieć kilkanaście celów, setki marzeń, ale co z tego skoro nie robisz NIC żeby je spełnić. Czasami próbujesz, ale nie wychodzi… Co wtedy? Grunt to nie poddawać się i iść przed siebie. Jeżeli miałbym zliczyć sytuację, w których coś mi nie wychodziło albo przegrywałem to zabrakłoby skali. Naprawdę. Rzecz w tym, że nie zapominam o tym do czego dążę i co chcę osiągnąć. Powoli idę przed siebie. To będzie trwało i zdaję sobie z tego sprawę. Pokora to klucz do tego wszystkiego. Co jeżeli się nie uda? Zmienię priorytety. Zacznę wszystko od nowa, dopóki nie odniosę sukcesu. Wielu milionerów dosłownie bankrutowało prowadząc złe interesy. Rezygnowali z jednego i zakładali drugi, zdobywając fortunę.  Sam Thomas Edison podczas projektowania jednego z wynalazków, z niepowodzeniem wykonał ponad 5000 prób! Tłumaczył, że  dla niego to nie była porażka, tylko po kolei odkrywał 5000 metod, które nie działały. Myślę, że właśnie przez takie myślenie się nie poddawał. Wszyscy patrzą tylko na rezultaty, ale nie patrzą ile pracy i czasu trzeba w nie włożyć.

Droga na skróty.

Każdy lubi iść po najmniejszej linii oporu. Tak jest po prostu łatwiej. Niestety często nie przynosi to takich samych rezultatów jak sposoby, które wymagają od nas włożenia trochę większej ilości pracy. Jeżeli wyznaczasz jakieś cele, pamiętaj aby były one mierzalne. Chodzi mi tu konkretnie o sytuację, w której za cel obierasz sobie schudnąć 10kg. Wszystko jest okej. Tylko ćwiczysz już miesiąc, a na wadzę pojawił się dopiero kilogram mniej… To wymaga czasu. Jeżeli wyznaczymy sobie jakiś główny cel, nie zapominajmy o ustalaniu tych mniejszych, miesięcznych, tygodniowych, a nawet dziennych.

Zostańmy przy przykładzie z utratą masy ciała. Dajmy sobie przykładowo jeden mniejszy cel, czyli schudnąć 1kg w miesiąc. Trzymajmy się tego i dochodźmy do celu, krok po kroku. Jeżeli osiągniemy już to co zaplanowaliśmy na ten miesiąc, będziemy bliżej naszego głównego celu. W tym rzecz. Wtedy widzimy w tym sens. Natomiast jeżeli z góry założymy: SCHUDNĘ 5 KG w 3 TYGODNIE. Okej, może Ci się uda, ale co dalej? Zrezygnujesz i tzw.efekt jojo zrobi swoje… Przestaniesz trenować, odpuścisz i wszystko wrócimy z powrotem do „normalności” albo jeszcze bardziej odbije się to na Twoim samopoczuciu bądź zdrowiu.

Wyznacz cel!

Kiedy już wyznaczysz cel i postanowisz do niego dążyć przyda Ci się kilka wskazówek, które pomagają mi na co dzień.

  1. Spisuj swoje cele. Rób to codziennie od razu po przebudzeniu.
  • Po co? W ten sposób zaczniesz dzień z myślą o swoich celach. Łatwiej będzie Ci je osiągnąć jeżeli będziesz się na nich skupiał i miał je ciągle przed oczami. Będziesz wtedy bardziej zmotywowany i trudniej będzie szukać Ci wymówek.

2. Zdaj sobie sprawę z tego, że nie będzie Ci łatwo i będzie to wymagać czasu.

  • Zabierając się za coś zastanów się po co tak naprawdę chcesz to osiągnąć.

3. Wyobraź sobie siebie w momencie, w którym osiągnąłeś cel.

  • Co wtedy robisz? Jak się czujesz? Co zrobisz gdy już go osiągniesz? Wizualizację są bardzo przydatne i pomagają w chwilach słabości. Nie oszukujmy się, każdy je ma, ale nie każdy się wtedy poddaje.

4. Czerp przyjemność z tego co robisz.

  • Bez tego cokolwiek byś nie robił, będzie Ci bardzo ciężko. Dążmy do szczęścia, ale pamiętajmy, że na nie też trzeba czasem zapracować.

5. Pamiętaj o odpoczynku.

  • Jeżeli naprawdę bardzo Ci na czymś zależy, możesz zapominać o chwili przerwy. Na krótką metę jest to wykonalne, ale z czasem zacznie być to uciążliwe. W czasie naszej „gonitwy” często możemy zaniedbywać różne rzeczy. Możesz być przemęczony, chodzić niewyspany. Pamiętaj, że ta chwila przerwy jest jak reset. Odświeżysz umysł i spojrzysz na pewne sprawy z zupełnie innej perspektywy, na spokojnie.

morze

6. Nie rozmyślaj za dużo, po prostu działaj!

  • Czasami bywa tak, że za dużo się nad czymś zastanawiamy. Nad tym jak nam się nie chce, że mamy dużo innych rzeczy do zrobienia itp. Podczas tego gdy się nad czymś zastanawiamy, najczęściej zdążylibyśmy zrobić to co mieliśmy w planach. Niestety woleliśmy w tym czasie prowadzić monolog w głowie z samym sobą. To zdecydowanie ta rzecz, której jeszcze nie opanowałem haha